Teksty na każdy temat (Reklama: porównanie sklepów ,Reprodukcje )

Boję się, doktorze Mason. Bardzo się boję. Nie ma… Chciałem powiedzieć, że nie należy się bać, ale zdałem sobie sprawę, że byłby to czysty idiotyzm. Przebywając z nieznanym mordercą można było się lękać. Ja sam się bałem. Nie mogłem tego jednak pokazać tej młodej, przerażonej dziewczynie. Takie stwierdzenie z pewnością nie uspokoiłoby jej. Aby złagodzić jej doznania, zacząłem mówić. Opowiedziałem jej wszystko, co odkryłem, nasze podejrzenia, to, co mi się przydarzyło. Kiedy skończyłem, spojrzała na mnie i spytała: Ale dlaczego zaciągnięto mnie do pomieszczenia radiotelegrafisty? Gdyż z pewnością tak się stało, prawda? Prawdopodobnie tak odpowiedziałem. A dlaczego? Przypuszczalnie dlatego, żeby ktoś mógł panią sterroryzować, gdyby drugi pilot, Jimmy Waterman, odmówił wykonania tego, co mu kazali. Nie ma chyba innej przyczyny. Rzeczywiście, chyba nie ma innej przyczyny powtórzyła za mną jak echo. Patrzyła na mnie, nie spuszczając wzroku z moich oczu. Widziałem, jak ogarnia ją coraz większy gniew. Wreszcie szepnęła: Kto jeszcze? Jak to: kto jeszcze? Pan nie rozumie? Jeżeli ktoś celował w Jimmy’ego Watermana, ktoś inny musiał sterroryzować pozostałych pilotów. Zdaje pan sobie chyba sprawę, że nie można kontrolować dwóch pomieszczeń równocześnie. Kapitan Johnson także robił to, co mu kazano. Jak Jimmy. Było to tak ewidentne, że pojęłoby to dziecko. A ja nie zdałem sobie z tego sprawy!

(Reklama: zbigniew wodecki )