Teksty na każdy temat (Reklama: web hosting ,rolety rzymskie )

Proszę się nie bać. Nie jestem wariatem, naprawdę nie jestem wariatem… Jestem tylko największym idiotą, jakiego pani w życiu spotkała i jakiego prawdopodobnie nigdy już pani nie spotka. Jest mi bardzo przykro i bardzo żałuję tych wszystkich słów, które pani powiedziałem, oraz tego, co zrobiłem. Wybaczy mi pani? Wydawało mi się, że mnie nie zrozumiała. Możliwe jednak, że ton mojego głosu trochę ją uspokoił. Drżała ciągle i próbowała odwrócić głowę w kierunku kabiny pilotów. Zamordowany! Głos jej był tak cichy, że ledwie mogłem zrozumieć, co mówi. Nagle krzyknęła: Został zamordowany! Kto… go zabił? Proszę się uspokoić. Nie wiem. Wiem tylko, że pani nie ma z tym morderstwem nic wspólnego. Nie! Opuściła głowę. Nie wierzę. Nie mogę w to uwierzyć. Kapitan Johnson. Dlaczego?… Ten człowiek nie miał ani jednego wroga, doktorze Mason. Pułkownik Harrison prawdopodobnie również nie miał wrogów powiedziałem, wskazując głową w głąb kabiny. A przecież i jego dosięgli. Odwróciła się, jej oczy znów rozszerzyły się z przerażenia. Usta drżały. Milczała. Jego również dosięgli powtórzyłem. Tak samo, jak zamordowali kapitana statku, drugiego pilota i mechanika. Oni?… wyszeptała. Oni? Nie wiem kto. Wiem tylko, że to nie pani. Nie… Wstrząsnęły nią dreszcze. Odruchowo przytuliłem ją do siebie.

(Reklama: )