Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Próbowałem zachować spokój, co jednak nie przeszkadzało mi się rozglądać. Jakiś dźwięk… na zewnątrz szepnęła i zacisnęła palce na futrze mojego skafandra. Usłyszałem głuche stuknięcie, jakby ktoś potknął się o kadłub czy skrzydło. Ależ skąd znowu odpowiedziałem przytłumionym głosem. Czułem, że znów ogarnia mnie napięcie. Pani… Zamilkłem w połowie zdania. Teraz nie miałem już wątpliwości, że ktoś jest na zewnątrz. Skierowałem głowę w stronę, z której dochodził ów odgłos. Uczyniła to również Margaret Ross. A potem powoli odwróciła się do mnie. Na jej twarzy malowało się przerażenie. Odsunąłem ją od siebie, wziąłem do ręki pistolet i latarkę i ruszyłem naprzód. Jednym spojrzeniem ogarnąłem kabinę pilotów. Mój Boże! Popełniłem niewybaczalny błąd. Pozostawiłem przed samolotem, skierowany prosto na ramę okienną, zapalony reflektor, który nie tylko, że mnie oślepiał, ale także wystawiał na cel osobie znajdującej się na zewnątrz i posiadającej broń. Mimo to nie wahałem się ani przez chwilę. Albo teraz, albo nigdy! Nie mogłem pozostać tutaj przez całą noc, czekając aż akumulator wyładuje się i reflektor sam zgaśnie. Wyskoczyłem przez rozbite okno i natychmiast położyłem się na śniegu.

(Reklama: )